Powyższe pytanie na pierwszy rzut oka wydaje się być absurdalne lub też wyjęte z literatury science-fiction. Nic bardziej mylnego. Postęp w dziedzinie robotyki oraz sztucznej inteligencji powoduje, że możliwe jest to, co do niedawna uchodziło za wytwór czystej fantazji. Udział robotów w działaniach zbrojnych staje się coraz bardziej realny. Co prawda, dzisiaj maszyny są przeważnie zdalnie sterowane, ale być może niebawem staną się całkowicie autonomiczne, zdolne do samodzielnego działania i podejmowania decyzji.


W artykule „Chińczycy pracują nad robo-snajperami. Czworonożne roboty mogą zmienić
pole walki”, dostępnym pod adresem https://cyfrowa.rp.pl/technologie/art39934131-chinczycy-pracuja-nad-robo-snajperami-czworonozne-roboty-moga-zmienic-pole-walki, jest opisane, jak chińska armia zamierza wykorzystywać „cyber psy” na polu walki. Uzbrojone w karabin maszynowy „zwierzaki” miałyby brać udział w walkach w terenie miejskim, lub też w akcjach odbijania zakładników. Nie ulega wątpliwości, że taki „piesek” byłby bardzo groźnym przeciwnikiem i raczej mało kto chciałby z nim walczyć.


Nie tylko Chińczycy prowadzą projekty związane z mechanicznymi czworonogami. Podobne prace prowadzone są także w USA. Co ciekawe, nie tylko pod kątem zastosowań militarnych. Istnieje możliwość kupienia sobie mechanicznego „pieska”, wyposażonego w miotacz ognia. Można przeczytać o tym w artykule pod tytułem „Amerykański 'pies’ z miotaczem ognia. Każdy może go kupić”, znajdującym się pod adresem https://wiadomosci.wp.pl/amerykanski-pies-z-miotaczem-ognia-kazdy-moze-go-kupic-7025384498698752a. Uderzającym w tym tekście jest fakt, że prawie we wszystkich stanach USA miotacz ognia nie jest traktowany jako broń, więc jeśli masz odpowiednią sumę pieniędzy, „ognisty piesek” będzie twój. Nietrudno sobie wyobrazić, że ktoś mógłby chcieć użyć takiej maszyny w celach militarnych, albo po prostu do zrobienia komuś krzywdy.


Istnieje pewien problem, o którym nie wspominają autorzy powyższych tekstów. Co się stanie, gdy taka maszyna zostanie zhakowana? Zacznie strzelać albo „pluć” ogniem w stronę swoich właścicieli? Albo gdy jakiś super komputer, tak jak w filmie „Terminator”, zbuntuje się i uzna ludzi za istoty, które nie są godne chodzić po tym świecie? Wtedy cała armia takich „piesków” byłaby ostatnią rzeczą, jaką gatunek ludzki stworzył i jednocześnie naszą zgubą. Oby taki scenariusz nigdy nie miał miejsca.


POLTERGEIST