Niniejszy artykuł jest oparty przede wszystkim na wywiadzie z profesorem Andrzejem Targowskim, autorem książki „Informatyka w służbie ludobójstwa”, w której opisał współpracę amerykańskiej korporacji IBM z III Rzeszą. Całość wywiadu można obejrzeć pod adresem tutaj.

Profesor Targowski zauważa zagrożenia, które są powiązane z zaawansowanymi technologiami. Pierwszym z nich jest ogromny wpływ firm big tech oraz mediów społecznościowych na rzeczywistość, w której żyjemy. Za pomocą tychże mediów można wywierać wpływ na społeczeństwo, co było widoczne chociażby podczas wyborów prezydenckich w USA. Drugim zagrożeniem jest sztuczna inteligencja, która także będzie wywierać wpływ na nasze funkcjonowanie. Chociażby przez to, że z jej powodu wiele zawodów stanie się niepotrzebne, co spowoduje wzrost bezrobocia. Remedium na bezrobocie ma być tzw. bezwarunkowy dochód podstawowy – świadczenie wypłacane w zasadzie za to, że żyjesz. Czy pozbawianie ludzi pracy i dawanie im pieniędzy za nic to właściwa droga? Nie sądzę. Trzecim zagrożeniem jest wszczepianie ludziom elektronicznych podzespołów do mózgu i tworzenie z nich cyborgów. Autor twierdzi, że poprzez wszczepianie ludziom implantów będzie można stworzyć rasę nadludzi (odpowiednik nazistowskiego übermenscha). Będzie więc to, w pewnym sensie, spełnienie chorych marzeń „wujaszka Adolfa”.

Co do sztucznej inteligencji, istnieją ponadto groźby, o których profesor nie wspomniał. Po pierwsze, sztuczna inteligencja może zostać wykorzystana do szpiegowania i inwigilacji. Przykładem może być, chociażby program Pegasus, używany przez służby specjalne podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości. Po drugie, za pomocą sztucznej inteligencji można tworzyć tzw. fake newsy, czyli całkowicie nieprawdziwe wiadomości. Po trzecie, sztuczna inteligencja może być użyta jako „broń” przez cyberprzestępców, i to na różne sposoby. Na przykład do utworzenia tzw. deepfake, czyli nałożenia na siebie obrazów w sposób niewidoczny dla widza. Można w ten sposób wstawić czyjąś twarz do filmu pornograficznego, co spowoduje kompromitację danej osoby. Innym sposobem na użycie SI przez cyberprzestępców jest stworzenie oprogramowania, które będzie samodzielnie wyszukiwać luki w zabezpieczeniach systemów informatycznych, po czym przeprowadzać ataki na te systemy. W ten sposób będzie można włamywać się do komputerów zwykłych ludzi, a także do komputerów rządowych, czy też należących do firm i korporacji oraz wykradać z nich różne dane.

Istnieje jeszcze jedno zagrożenie, na razie tylko teoretyczne. Chodzi o sytuację, gdy komputery i roboty uzyskają coś w rodzaju świadomości, takiej, jak u ludzi. Mam nadzieję, że do takiej sytuacji nigdy nie dojdzie, bo prawdopodobnie ludzkość zostałaby zmieciona z powierzchni ziemi. Maszyny uznałyby, że ludzie to istoty do niczego niepotrzebne, które tylko zużywają cenne zasoby. Czy nie taką wizję przyszłości kreślił film „Terminator”?

Czy z powyższych wywodów wynika, że sztuczna inteligencja sama w sobie jest zła i szkodliwa? Niekoniecznie. Można jej używać w wielu dziedzinach w bardzo pożyteczny sposób, aczkolwiek może być użyta w złych celach i trzeba będzie z tego powodu mieć się na baczności oraz zachowywać stałą czujność. W przeciwnym razie będzie można bardzo łatwo paść ofiarą ludzi, którzy wykorzystują zaawansowane technologie do niecnych celów.


POLTERGEIST