Na początku niniejszego artykułu chciałbym odnieść się do gry komputerowej o nazwie American Arcadia: Break the Fourth Wall. Film na YouTube, dotyczący tej gry, znajduje się pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=1tYG00KRom4.


Fabuła tej gry skupia się na postaci 28-letniego Trevora Hillsa, który próbuje uciec z utopijnego miasta Arcadia, będącego własnością potężnego koncernu – Walton Corporation. Pomocą w próbie ucieczki (niestety nieudanej) jest niejaki Kovacs, który po pewnym czasie okazuje się być kobietą o nazwisku Angela Solano. Jest ona członkiem organizacji podziemnej (ruchu oporu?), której zadaniem jest pomoc mieszkańcom Arcadii w wydostaniu się z miasta. Założycielami organizacji jest szóstka ludzi, którym kiedyś jako jedynym udało się uciec z miasta.

Dlaczego ktoś chciałby wydostać się z idealnego miasta, gdzie żyje się spokojnie i dostatnio? Okazuje się, że Arcadia ma swoją mroczną stronę. Mieszkańcy miasta są poddawani nieustannej inwigilacji, a ich życie jest rejestrowane i pokazywane w mediach – przede wszystkim w telewizji, a być może także w internecie. Każdy mieszkaniec miasta jest oceniany wg poziomu oglądalności w mediach. Najmniej popularne postacie znikają bez śladu (oczywiście nie od razu, dostają jeszcze nieco czasu, być może w nadziei, że ich oglądalność wzrośnie). Taki los miał spotkać również głównego bohatera tej gry.

Inną sprawą jest fakt, że ucieczka z miasta wcale nie jest łatwa. Jest ono otoczone ogromną kopułą, przez którą trzeba się przedostać. Oprócz tego są systemy elektronicznego nadzoru, a także specjalne oddziały policyjne (tropiciele), dobrze uzbrojone i wyposażone. Oprócz szybkich radiowozów mają również do dyspozycji helikoptery, pomagające w ściganiu uciekinierów.

Ktoś mógłby powiedzieć: ale zaraz, moment, to tylko gra komputerowa, nie ma żadnego związku z rzeczywistością. Na pewno nie ma? Uważam, że jest inaczej.

Nie istnieją co prawda idealne utopijne miasta, ale nie znaczy to, że utopijne idee nie były wcielane w życie oraz że nie były przyczyną zniewolenia, a nawet eksterminacji istot ludzkich. Najlepszymi przykładami są dwa systemy totalitarne, powstałe w XX wieku: nazizm i komunizm. Pierwszy zakładał, że w idealnym świecie jest miejsce tylko dla przedstawicieli „rasy aryjskiej”, natomiast nie ma w nim miejsca dla Żydów, Słowian, ludzi niepełnosprawnych i upośledzonych umysłowo. Drugi zakładał wiodącą rolę „klasy robotniczej”, a także uwolnienie świata od elementów niepożądanych, a przede wszystkim „wrednych kapitalistów” i właścicieli dużych gospodarstw rolnych. Twórcy tych systemów, Niemcy i Rosjanie, chcieli zbudować swój „nowy wspaniały świat”, nie licząc się z konsekwencjami ani ofiarami w ludziach. Ich działania doprowadziły do II wojny światowej, która pochłonęła kilkadziesiąt milionów ludzi, a poza tym zrujnowała prawie całą Europę. Wiele milionów ludzi zamieszkujących Związek Sowiecki, a także terytoria zajęte podczas II wojny światowej przez III Rzeszę, stało się niewolnikami tych zbrodniczych tworów.

Uważam, że gra komputerowa, którą wspomniałem wcześniej, stanowi ostrzeżenie, do czego może doprowadzić realizacja utopii. Ponadto aspektem poruszonym w grze, do którego się nie odniosłem, jest inwigilacja ludzi, a także nasza skłonność do podglądania bliźnich, która zamanifestowała się przez tzw. reality show typu „Big Brother”. Czy w świecie, który nas otacza, nie znajduje się coraz więcej kamer, a coraz mniej w nim miejsca na prywatność?


POLTERGEIST