Spuścizna Piastów i sukcesy Jagiellonów w XVIII wieku to już tylko wspomnienie. Wyniszczający Polskę wiek XVII niewątpliwie przyczynił się do upadku Rzeczypospolitej.
Wojna Północna, w której braliśmy udział i która w dużej mierze toczyła się na naszych ziemiach czyniąc wielkie spustoszenie, w zasadzie dopełniła dzieła upadku. Późniejsze lata to już tylko dryfowanie na mapie Europy.
Polska niemal od początku XVIII w. była państwem niesuwerennym. Była słaba, uzależniona przede wszystkim od wschodniego sąsiada, a jej ustrój wymagał naprawy. Elity polityczne I Rzeczypospolitej zdawały sobie z tego sprawę już w latach dwudziestych XVIII w.
Na potrzeby przemian gospodarczych i społecznych wskazywali zarówno Potoccy jak i familia Czartoryskich. Oczywiście każdy z obozów politycznych widział to inaczej i przede wszystkim pod przywództwem swojego przedstawiciela. Niestety tak silne ośrodki nie tylko nie były wstanie się porozumieć, ale wręcz zwalczały się. Nie przebierano w środkach, a do uzyskania przewagi posiłkowano się siłami z zewnątrz. Skrzętnie sytuację tę wykorzystywała Rosja, która naciski polityczne wzmacniała obecnością armii w naszych granicach. Rosyjscy ambasadorowie hojnie nagradzali magnatów za lojalność wobec cara Rosji.
Kiedy wbrew stanowisku Rosji próbowano przeforsować reformy, Polska zapłaciła za to pierwszym rozbiorem. Z doświadczenia rozbioru Poniatowski wyciągnął wniosek – nie może kolejny raz narazić Rzeczypospolitej na gniew Katarzyny II. Z reform nie zrezygnował, ale chciał je przeprowadzać za zgodą carycy. Polityczne plany króla dotyczące sojuszu z Rosją rozmijały się jednak z nastrojami społeczeństwa, które miało dość rosyjskiej hegemonii. Trzeba nadmienić, że antyrosyjskie nastroje były dodatkowo podsycane przez Prusy.

Sejm Czteroletni rozpoczął obrady w 1788 roku. W tym okresie scena polityczna uległa znacznemu podzieleniu. Dyskusje nad kształtem ustroju były prowadzone pomiędzy trzema stronnictwami: stronnictwem patriotycznym, stronnictwem dworskim oraz stronnictwem hetmańskim. W celu zablokowania sojuszu rosyjsko‐polskiego, który upodmiotawiał Rzeczpospolitą na arenie międzynarodowej, zaproponowano podpisanie sojuszu polsko‐pruskiego. Zawarto go 29 marca 1790 roku. Rosja w tym czasie była zajęta wojną z Turcją.
Zbiegło się to z upłynięciem jesienią 1790 r. dwuletniego okresu funkcjonowania sejmu. Chociaż nie stosowano się do wynikających z artykułów henrykowskich ograniczeń czasu trwania obrad sejmu, to jednak co dwa lata winien on być zwoływany. Ponieważ uznano, że dla zachowania ciągłości prac reformatorskich sejm musi trwać dalej, do jego składu dołączono tylko kolejnych wybranych na sejmikach posłów. Zdecydowana większość
elektów opowiadała się za reformami, czego potwierdzeniem było przyjęcie 18 kwietnia
1791 r. prawa o miastach. Spełniono tym samym większość postulatów uczestników czarnej
procesji. Kolejnym sukcesem było zreformowanie sejmików, z których usunięto gołotę – łatwo i chętnie wykorzystywane przez magnaterię narzędzie destabilizacji. Po tych uchwałach ogłoszono przerwę w obradach w związku ze świętami Wielkiejnocy. Większość posłów rozjechała się do domów.
Obrady sejmu miały zostać wznowione 5 maja 1791 r., jednak zwolenników reform dyskretnie zawiadomiono o konieczności przyjazdu dwa dni wcześniej.
W dniu 3 maja 1791 r. rano pod Zamkiem Królewskim, w którym toczyły się obrady sejmu, zgromadził się tłum ludzi. Około godziny 11.00 do sejmu przyszedł Stanisław August, w obecności którego odczytano sfałszowane alarmujące wiadomości z zagranicy. Trudna sytuacja międzynarodowa wymagała natychmiastowych uregulowań wewnętrznej sytuacji w kraju, aby zmobilizować siły i zabezpieczyć państwo. Odczytano – mimo głosów opozycji, które zlekceważono – tekst ustawy zasadniczej, która została zaprzysiężona przez monarchę.
Konstytucja oficjalnie nosiła nazwę 'Ustawa Rządowa’ i składała się z 11 artykułów, a jej integralną częścią były przyjęte wcześniej prawa o miastach i sejmikach.
Uchwalona przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego ustawa została zaprojektowana w celu zlikwidowania obecnych od dawna wad, opartego na wolnej elekcji i demokracji szlacheckiej systemu politycznego Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Konstytucja zmieniła ustrój państwa na monarchię dziedziczną, ograniczyła znacząco demokrację szlachecką, odbierając prawo głosu i decyzji w sprawach państwa szlachcie nieposiadającej ziemi, wprowadziła częściowe zrównanie praw osobistych mieszczan i szlachty oraz stawiała chłopów pod ochroną państwa, w ten sposób łagodząc nadużycia pańszczyzny i – co ważne – konstytucja formalnie zniosła liberum veto.
Przyjęcie Konstytucji 3 maja spowodowało opozycję republikanów oraz sprowokowało wrogość Imperium Rosyjskiego. W wojnie w obronie konstytucji Polska, zdradzona przez swojego pruskiego sprzymierzeńca Fryderyka Wilhelma II, została pokonana przez wojska rosyjskie Katarzyny Wielkiej, wspierające konfederację targowicką. Konstytucja przestała w praktyce obowiązywać 24 lipca 1792 roku w momencie przystąpienia króla Stanisława Augusta Poniatowskiego do konfederacji targowickiej. Natomiast przestała być obowiązującym aktem prawnym 23 listopada 1793 roku – wtedy to sejm grodzieński uznał Sejm Czteroletni za niebyły i uchylił wszystkie ustanowione na nim akty prawne.
Według Ignacego Potockiego i Hugo Kołłątaja Konstytucja 3 maja była „ostatnią wolą i testamentem gasnącej Ojczyzny”.

Bogusław Ciupka