Projekt ustawy autorstwa Koalicji Obywatelskiej “o zmianie ustaw w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych oraz niektórych innych ustaw” wkurzył prawie wszystkich. Nie dość, że otwiera furtkę do wywłaszczenia ludzi, aby na ich ziemi postawić farmy wiatrakowe, to jeszcze umożliwia stawianie tych wiatraków niemalże pod oknami budynków.

A co na to przeciętny wyborca tej partii? On chce mieć czyste powietrze, więc nie przeszkadzałoby mu, gdyby tuż za płotem niedawno kupionej działki, ktoś postawił wiatrak. A dlaczego nie kupił działki przy już istniejącym wiatraku, ale w lesie? I dlaczego do ogrzewania domku zamontował zwykłą „kozę”, w której pali drewnem, a nie ekologiczną fotowoltaikę? Yyyy…, no…, bo wiesz… No właśnie nie wiem, dlatego pytam.
A skoro zależy mu na czystym powietrzu, to dlaczego do pracy oraz na działkę jeździ autem i to SPALINOWYM? Dlaczego nie przesiądzie się na rower lub komunikację miejską/międzymiastową? Dlaczego nie zacznie proekologicznych zmian od siebie? Nie no, tak to nie, od siebie to nie, bo inni nie zauważą i inni nadal będą palić byle czym i smrodzić samochodami. I to prawnie powinno być coś zrobione, żeby inni nie smrodzili, ale ja to nie.

LIL