Kilka dni po ukazaniu się pierwszego artykułu odbyła się debata samorządowa w radiu Łódź, w której udział wzięli miejscy radni z ramienia PIS, radny niezależny z ramienia Polska2050, Nowa Lewica, przedstawicielka grupy Zielone Serce Łodzi, oraz mieszkanka miasta Łodzi. Tematem debaty był festiwal Audioriver. Jedynym zwolennikiem organizacji festiwalu w parku był radny Makowski, który argumentował, iż wcześniejsze edycje w Płocku nie wpłynęły na zniszczenia przyrody, wiec można na tej podstawie wnioskować, że w Łodzi również przyroda jest nie zagrożona. Z dyskusji również dowiedzieliśmy się, że miasto Łódź ma zamiar dotować festiwal w kwocie 2mln zł, a naszym zdaniem jest to olbrzymia kwota.

17 stycznia w Szkole Podstawowej nr 40 na ul. Praussa 2 o godzinie 17:00 odbyło się spotkanie z organizatorami festiwalu. Na spotkanie przybyła liczna grupa mieszkańców oraz wielu przedstawicieli mediów. O tym, jak ważnym tematem jest festiwal w Parku może świadczyć obecność kamer TVP Łódź. Jak można było się spodziewać, spotkanie przebiegło w dość napiętej atmosferze. Wśród publiki przeważali obrońcy parku , zieleni, pomników przyrody oraz historii. Od organizatora dowiedzieliśmy się, iż nie biorą pod uwagę innego miejsca organizacji festiwalu, przewidują 16 tyś. biletów, a Łódź wybrali – nie ze względu na 2 mln dofinansowania z łódzkiego budżetu – a z uwagi na większą bazę hotelową oraz możliwość pozyskania większej liczby sponsorów. Organizator przewidział mniejszą liczbę biletów niż na poprzednie edycje w Płocku.

Organizatorzy przekonywali mieszkańców, że festiwal nie jest zagrożeniem dla zieleni , gdyż dokładnie zabezpieczą teren, mają w tym doświadczenie, a tego typu imprezy nie są niczym nowym w parkach. Mieszkańcy najbardziej obawiają się o zwierzęta, o te dzikie jak i te w zoo, ale – jak dodaje organizator – mają być one bezpieczne.

Głos zabrali również zwolennicy festiwalu, którzy byli w mniejszości. Argumentowali oni, iż bywali na podobnych festiwalach organizowanych w podobnej scenerii, oraz że to nie zagraża naturze. Pech chciał, iż wymieniony tutaj został chociażby FEST – festiwal w chorzowskim parku czy Garbicz festiwal, które niestety pozostawiły piętno na lokalnej zieleni.

Jako mieszkańcy może i nawet byśmy byli w stanie uwierzyć organizatorowi, że na terenie parku, na którym zorganizuje festiwal, nie spadnie chociażby jeden listek z drzewa, nie zostanie zdeptana ani zniszczona chociażby najmniejsza kępka trawy, ale za ten fragment zieleni już nie będzie ręczył organizator a łódzki magistrat.

Warta odnotowania jest dość groteskowa sytuacja, a raczej wypowiedź łódzkiej radnej – Karoliny Kępki, która miała miejsce niemalże na sam koniec spotkania. Mianowicie radna, argumentując, iż mieszkańcy nie maja się czego obawiać i nie grozi nam degradacja zieleni, przytoczyła przykład łódzkiego Light Move Festiwal, którego cześć iluminacji zainstalowano w łódzkich parkach. Radna stwierdziła, że podczas tego festiwalu w parku obecnych było 300 TYŚ. LUDZI!!! Śmiem twierdzić, że tyle osób nie odwiedziło całego festiwalu przez wszystkie dni jego trwania, a co tu dopiero mówić o 300 TYŚ. ludzi w parkach!! Cóż – z przymrużeniem oka, ale jednak – nie dziwi fakt tak dużego deficytu w budżecie miasta, skoro nasi radni mają problem z oszacowaniem, ile osób było na festiwalu.

Na sam koniec chcemy skierować pytanie do Dyrektora SP40. Jak wiemy – w ostatniej chwili odwołał Pan spotkanie z mieszkańcami w sprawie festiwalu w parku, którego to organizatorem był Komitet Obrony Parku argumentując, że nie chce Pan się mieszać w politykę, a kilka dni później wyraża Pan zgodę na organizację podobnego wydarzenia, tylko że organizatorem jest Łódzkie Centrum Wydarzeń oraz Organizator Festiwalu. Czy tak według Pana wygląda bycie apolitycznym?

Tak dla Audioriver w Łodzi! Nie dla festiwalu w Parku na Zdrowiu!
Będziemy Państwa informować na bieżąco w tym temacie.

Bartłomiej Paliwoda