Piszę ten tekst kilka dni przed kolejną rocznicą wybuchu II wojny światowej. Jest to analiza dotycząca szkodliwego wpływu Niemiec na funkcjonowanie Starego Kontynentu, pod kątem historycznym, jak również prognoz na przyszłość.

Niemcy jako naród mają od wieków wbudowane w swojej świadomości poczucie wyższości nad innymi narodami oraz chęć dominacji. Z tego powodu dochodziło wielokrotnie do różnych konfliktów zbrojnych w Europie. Ponadto, jako kraj będący kolebką protestantyzmu, są również odpowiedzialne za wojny religijne, które miały miejsce na Starym Kontynencie.

Niemcy nadal chcą rządzić i dominować w Europie. Nic pod tym względem się nie zmieniło aż do dzisiaj. Jedyną różnicą jest rodzaj używanych w tym celu narzędzi. Po przegranej II wojnie światowej zmienili taktykę i porzucili zamiar podboju i podporządkowania sobie Europy w sposób militarny, przy użyciu siły. Zamiast tego używają instrumentów prawnych oraz politycznych, a zwłaszcza wymyślonej przez nich międzynarodowej organizacji o nazwie Unia Europejska (UE). Jest to bardzo wygodne narzędzie do realizacji niemieckich interesów oraz naciskania na poszczególne kraje należące do UE, by wykonywały to, czego życzą sobie Niemcy.

Polska, będąca członkiem UE, jest również poddawana naciskom ze strony Niemiec. Widać było to bardzo dobrze na przykładzie Krajowego Planu Odbudowy (KPO), który był blokowany za rządów PiS, a został uruchomiony za rządów obecnej koalicji. Wcześniej pieniądze z KPO były blokowane przez Brukselę, a obecnie są wypłacane. Ale to tylko jeden
z przykładów, jak Niemcy oddziałują na Polskę. Innym przykładem jest blokowanie strategicznych inwestycji w Polsce, czego przykładem jest Centralny Port Komunikacyjny. Widać to również w kwestii przerzucania do Polski nielegalnych imigrantów, znajdujących się na terenie Niemiec. Jeszcze innym przejawem, jak Niemcy wpływają na Polskę, jest
wprowadzanie do szkół edukacji seksualnej, zwanej dla niepoznaki edukacją zdrowotną. Edukacja seksualna to projekt wdrożony na przykładzie analogicznych zajęć w niemieckich szkołach, które służą ogłupianiu i deprawacji młodego pokolenia. Niemcy wprowadziły do szkół tego typu zajęcia w latach 80. XX wieku pod wpływem nacisków tzw. lobby LGBT,
które jest bardzo aktywne zwłaszcza w Europie zachodniej i ma poważny wpływ na politykę w wielu krajach. Ostatnio zaczyna coraz bardziej być widoczne także w Polsce, gdzie ma poparcie większości polityków należących do obecnej koalicji rządowej.

Czy Polska może być wolna od niemieckich wpływów? Wydaje mi się, że tak, ale najpierw trzeba wykonać kilka rzeczy. Po pierwsze, odsunąć od władzy obecną koalicję rządową. Po drugie, jak najszybciej rozpocząć procedurę wychodzenia z Unii Europejskiej. Po trzecie, zacząć domagać się od zachodnich korporacji (w tym niemieckich), żeby płaciły w Polsce należne państwu podatki, a jeśli nie będą tego robić, żeby opuściły nasz kraj. Po czwarte, dokończyć nacjonalizację mediów działających na terenie Polski, które należą do Niemców.

Do wykonania powyższych czynności jest potrzebna przede wszystkim wola polityczna. Wierzę, że są jeszcze w Polsce ludzie, którzy potrafią zadbać o polskie interesy, a nie o obce. Trzeba tylko, żeby naród polski obudził się z letargu medialnej propagandy i zaczął wybierać właściwych ludzi do sprawowania władzy.

POLTERGEIST