Współczesny dyskurs publiczny – zarówno medialny, jak i akademicki –  coraz częściej zaciera granice pojęciowe, posługując się terminami politycznymi w sposób nieprecyzyjny, uproszczony, często wręcz sprzeczny z ich pierwotnym znaczeniem. Jednym z najczęściej wypaczanych terminów jest „prawica”. Mimo swego bogatego dziedzictwa filozoficznego i historycznego ,termin ten bywa dziś stosowany do zjawisk, ideologii i systemów politycznych, które z jego istotą nie mają nic wspólnego. Niniejszy artykuł podejmuje krytyczną analizę tego zjawiska, wskazując na źródła i konsekwencje zakłamywania idei prawicowości.

W klasycznym ujęciu filozoficznym — od Platona po Hegla — idea ta nie jest empiryczną sumą przypadków, ani zbiorem skojarzeń. Jest normatywnym wzorcem, który pozwala oceniać, czy dane zjawisko rzeczywiste przystaje do danej kategorii pojęciowej. Taki właśnie status ma prawica jako idea polityczna. Prawica jest ideą organiczną w swej istocie tzn. przynależną strukturze społeczeństwa od czasów kiedy zaczęło się on kształtować – zakłada hierarchiczność społeczeństwa przy jednoczesnej walce o podstawową wartość prawicy jaką jest wolność jednostki. (Dygresja – pojęcie „prawica” zostało zdefiniowane i opisane na podstawie obserwacji zjawisk zachodzących w kształtujących się społeczeństwach, a więc jest to byt przynależny strukturze psychicznej człowieka jest jego naturalną domeną, a nie wydumanym, utopijnym lewicowym, konstruktem stworzonym w celu zniszczenia indywidualizmu jednostki i zastąpienia go kolektywizmem czy wręcz komunizmem.) Prawica nie jest zatem „tym, co przeciwne lewicy”, ani nie oznacza wyłącznie „patriotyzmu”, „tradycji” czy „silnego państwa”. Jej istotą jest zespół ściśle określonych wartości, wśród których kluczowe miejsce zajmują:
– prymat jednostki i jej podstawowe prawo do wolności,
– afirmacja ładu naturalnego i hierarchii, a więc i struktura społeczeństwa
– szacunek dla własności prywatnej jako wyrazu odpowiedzialności i niezależności,
– ograniczona, pomocnicza rola państwa,
– ciągłość kulturowa i cywilizacyjna — zakorzenienie w tradycji narodu

Jeśli zatem jakiś system lub partia polityczna odwołuje się do pojęcia narodu jako atrybutu prawicowości, ale depcze wolność jednostki, likwiduje własność prywatną, wprowadza terror państwowy bądź też jego prymat –  nie może być uznany za prawicowy  nawet jeśli sam siebie tak nazywa, ponieważ nie wypełnia wszystkich składowych idei prawicowej, a czasem  wręcz zastępuje je wartościami przeciwstawnymi. Przykładem takiego wypaczenia może być partia PiS, która mimo  werbalnej deklaracji w praktyce nie realizuje wartości prawicy.

W debacie publicznej i mediach często stosuje się błędne kryteria klasyfikacji ideologicznej. Wystarczy, że jakiś system sprzeciwia się komunizmowi, aby został  natychmiast i  powierzchownie sklasyfikowany jako „prawicowy”. Tak było chociażby z  III Rzeszą i prezentowanym przez nią narodowym socjalizmem  (nazizmem) . 

Tymczasem takie rozumowanie jest logicznie błędne – non sequitur –  jedno nie wynika z drugiego. Z faktu bycia antykomunistycznym nie wynika tożsamość z ideą prawicy. Nie można też wyciągnąć z całego systemu zasad prawicowych jednego elementu i na tej podstawie przypisywać komuś miana prawicowca. Wspólny wróg również nie może być uznany za fundament klasyfikacji ideowej –  prowadzi to bowiem do poważnego zniekształcenia pojęć.

Prawica i lewica  różnią się przede wszystkim aksjologiczną strukturą, czyli zasadniczym i dogłębnie różnym systemem wartości wręcz przeciwstawnych  sobie. Te różnice są  fundamentalne i nie do pogodzenia, a tworzenie systemów w których dokonano fuzji tych ideologii jak faszyzm czy nazizm prowadzi do chaosu pojęciowego i tworzenia bytów ideowo niespójnych.

Zakłamywanie znaczenia idei prawicowości ma poważne konsekwencje: między innymi jest nim dezinformacja opinii publicznej. Gdy młody człowiek, słyszy, że Hitler był „prawicowy”, a Stalin „lewicowy”, może dojść do wniosku, że zwycięski komunizm  jest ”lepszy” niż faszystowsko- nazistowski przegrany ergo skoro lewicowy komunizm miała za przeciwnika faszyzm – nazizm to ten ostatni musi być ”prawicowy”,  gdy tymczasem de facto jest to walka dwóch bytów totalitarnych,  gdzie  komunizm ewoluował do totalitaryzmu stalinowskiego, a totalitaryzm faszystowski do  hitleryzmu przy czym totalitaryzm ze swej natury jest proweniencji lewicowej jako forma rządów. Upraszczając, już sam postulat podporządkowania wolności jednostki na ołtarzu etatystycznej państwowości (faszyzm) bądź kolektywizacji społeczeństwa (komunizm) jest  zaprzeczeniem podstawowej idei prawicy.

Faszyzm nie był spójną ideologią sensu stricte lecz  systemem zarządzania państwem i społeczeństwem. Mussolini tworząc podstawy doktryny faszystowskiej dokonał syntezy sprzecznych ze sobą idei prawicy i lewicy kształtując przez to sporny wewnętrznie byt polityczny. W skrócie dla przykładu można stwierdzić iż z prawicy zaczerpnął –  estymę narodu, odrzucenie równości, walka z komunizmem zaś z lewicy państwowy interwencjonizm, solidaryzm społeczny, walka z kapitalizmem. Jak widać są to postulaty będące w opozycji do siebie.

W praktyce jest to użycie ideologii sprzecznych ze sobą jako narzędzia manipulacji – nie jako spójny system wartości. To ideologia techniczna: jak podporządkować ludzi, jak przejąć instytucje, jak zdusić opór. Faszyzm nie był budowany wokół wartości, ale wokół władzy.

Dlatego też faszyzm może imitować różne języki ideologiczne: raz mówi jak lewica, innym razem jak prawica – ale celem nie jest prawda, tylko dominacja.

Faszyzm nie jest w swej naturze prawicowy ma więcej elementów  lewicy i choć łączy elementy jednych i drugich to wypacza je w kierunku totalitaryzmu, a więc w kierunku lewicowym dlatego mówienie o Ruchu Narodowym jako partii faszystowskiej jest czystą aberracją i jest obarczone  złą wolą posługującego się taką zbitką pojęciową.

Jako Ruch Narodowy spotykamy się często z” łatką” nazistów, ale przecież nazizm nie jest niczym więcej jak ”twórczym ”rozwinięciem faszyzmu, a więc nurtu lewicowego w żadnej mierze nie spełniającym kryteriów prawicowości.

Nazizm nie uznawał podstawowych wartości prawicy klasycznej i tak:
– prawo naturalne odrzucone na rzecz rasizmu i darwinizmu
– religia i kościół zwalczane bądź podporządkowane państwu
– własność prywatna istniała, ale była kontrolowana przez państwo
– hierarchia oparta na cnotach zastąpiona darwinizmem społecznym i czystkami rasowymi

Nazizm był ruchem rewolucyjnym chcącym przebudować społeczeństwo poprzez rasizm, tak jak dzisiaj Unia Europejska chce zniszczyć i przebudować obecnie istniejący  system społeczny na bazie ruchów skrajnie lewicowych jak LGBT czy Zieloni. Posługuje się w tym celu swoistą mapą drogową obliczoną na dekady, a opracowaną przez komunistę Altiero  Spinellego.

Nazizm i komunizm to zasadniczo ideologiczne rodzeństwo są to  byty totalitarne, systemowo mono partyjne anihilujące odstępstwa i różnorodność, stosujące masowy terror, podporządkowujące jednostki ideologii, mające rewolucyjny charakter, zrywające z tradycją ,konserwatyzmem, przeszłością.

Podstawowa różnica między tymi totalitaryzmami jest taka iż komunizm opierał sie na walce klas zaś nazizm na walce ras.

Obydwa te systemy odrzucały –  prawo naturalne, wolność jednostki, porządek moralny czyli fundamenty prawicy.

Nazizm mimo retoryki antykomunistycznej był ideologią socjalizmu, rasizmu, totalitaryzmu i antytezą prawicowości.

Jeszcze jedno słowo o pojęciu używanym często przez naszych antagonistów tzn. o sformułowaniu ”…skrajna prawica…” otóż nie ma takiego tworu bo nie można być skrajnym trzymając się ściśle w ramach definicji jakiegoś pojęcia. Jesteśmy skrajnie anty lewicowi,  ponieważ stoimy na gruncie wszystkich wartości, które lewica chce zniszczyć, ale przypomnę że to MY ideowo byliśmy tu od tysięcy lat tworząc archetyp społeczeństwa, a nie lewica sprzeczna wewnętrznie i jak …widmo krążąca  po europie.

Zakłamywanie pojęcia prawicy to nie tylko błąd logiczny, ale także akt politycznej manipulacji i zagrożenie dla kultury intelektualnej. Jeśli chcemy prowadzić poważną debatę o wartościach, musimy wrócić do precyzyjnego języka i rzetelnego rozróżniania idei. 

Prawica to nie retoryka o „narodzie” czy ”sile państwa”  – to idea zakorzeniona w personalizmie, wolności jednostki, tradycji, odpowiedzialności i ograniczeniu władzy państwowej. Tylko na takiej podstawie można budować politykę, która będzie nie tylko skuteczna, ale i moralnie uzasadniona.

Przemysław Majkowski