Wkrótce możemy spodziewać się wprowadzenia, tylnymi niejako drzwiami, uznania w Polsce małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Od lat środowiska LGBT próbowały obejść polski porządek prawny, nie uznający homozwiązków, wnioskując o transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Wskazując podstawę do tego m.in. w dyrektywie 2004/38 UE z 29 IV 2004 w sprawie prawa obywateli UE i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczenia się. Argumentacja opierała się na żądaniu przez aktywistów środowisk LGBT, którzy zawarli taki związek, zapewnienia im w Polsce tych samych praw, z jakich korzystają w innych krajach UE.

Dotąd polskie prawo skutecznie się temu opierało. Sądy, w oparciu o art. 18 Konstytucji („Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”) oraz zapisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, odmawiały transkrypcji aktów małżeństwa osób tej samej płci. Odrzucały także wnioski o skierowanie w tych sprawach pytań prejudycjalnych do TSUE, zapewne licząc się z tym, że europejski sąd orzeknie na korzyść środowisk LGBT. Orzecznictwo TSUE, ale także i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka od dawna bowiem było przychylne dla tych środowisk.

Jako przełomowe określane jest zatem postanowienie NSA z 08.11.2023 r., w sprawie o sygnaturze II OSK 216/21, dotyczącej wniosku o transkrypcję aktu małżeństwa zawartego za granicą przez dwóch Polaków, o skierowaniu do TSUE zapytania prejudycjalnego. NSA zdecydował zapytać, czy prawo unijne stoi na przeszkodzie temu, aby państwo członkowskie mogło odmówić uznania związku jednopłciowego w drodze transkrypcji aktu małżeństwa, zawartego w innym kraju członkowskim. Odpowiedź trybunału jest łatwa do przewidzenia. Należy zatem spodziewać się w najbliższych latach uznania w Polsce związków jednopłciowych zawartych za granicą.

Tym samym padnie kolejna psychologiczna bariera w społeczeństwie. Pojawienie się prawnie uznanych homomałżeństw, będzie – jak stwierdził gejowski celebryta i pisarz Jacek Denhel, który również usankcjonował za granicą swój związek – edukować polskie społeczeństwo. Tak wyedukowani, czy raczej oswojeni z patologią, łatwiej przełkniemy pełną legalizację homoseksualnych małżeństw i zrównanie ich w prawach ze związkami heteroseksualnymi, co w ślad za tym nastąpi.

Jak widać, już w trzy tygodnie po wyborach sędziowie poczuli wiatr zmian i podjęli decyzję, o której skutkach trudno dziś wyrokować. Rozmiar społecznych szkód jakie za sobą pociągnie jest bowiem nie do oszacowania.

Decyzję, która zdemoluje społeczeństwo, podjęli ludzie, których ogromna, jak widać, władza nie pochodzi z wyboru i którzy za swoje decyzje de facto przed nikim nie odpowiadają.