Styczeń jest specyficznym momentem w roku pod wieloma względami. Zamykamy za sobą trudne doświadczenia poprzedniego roku. Jesteśmy pełni nadziei, że nowy rok będzie dla nas dużo lepszy niż ten poprzedni. Przede wszystkim jednak, to moment, w którym postanawiamy rozliczyć się z przeszłością i poczynić dalekosiężne plany na nadchodzący czas. Traktujemy nowy rok jak czystą kartę, z nadzieją, że wszystko co zaplanujemy zakończy się wielkim sukcesem. Co bowiem mogłoby się nie udać? Nowy rok pozwala nam odczuć efekt świeżego startu. Napędza nas do dokonywania zmian w swoim życiu i wyuczania nowych nawyków. Czy to źle? Ani tak, ani nie. Wszystko bowiem zależy od konkretnej sytuacji.

Dlaczego statystycznie tylko około 8-12% ludzi realizuje swoje postanowienia noworoczne? Przyczyn jest wiele. Najważniejszy powód, sprawiający, że nasz cel nie zostaje osiągnięty, to stawianie przed sobą zbyt ogólnych, albo zbyt ambitnych postanowień. Gdy mamy przed sobą bardzo ambitny cel, to początkowo bardzo nas motywuje do działania. Niestety tylko do pierwszego potknięcia. Gdy pojawi się zniechęcenie, gdy plan będzie postępował wolniej niż założyliśmy, pojawi się strach przed porażką i napływ wszelkich negatywnych emocji. Stąd już tylko o krok do prokrastynacji, a następnie do rezygnacji z założonego celu. Cel zbyt ogólny natomiast, nie tylko nie będzie nas motywował do wysiłku, ale wręcz dawał poczucie, że mamy jeszcze mnóstwo czasu na działanie. Bo czy postawiony ogólnie cel: „chcę schudnąć” wymaga od nas czegoś konkretnego? Mogę mieć pod tym zwrotem na myśli wszystko. Gdy jednak założę zbyt ambitnie, że „w rok schudnę 50kg”, to cel będzie już konkretny, ale na tyle nierealny, że zniechęcę się już po pierwszym miesiącu bez oczekiwanych efektów. Natomiast gdy postawię przed sobą realne założenie, że „w każdym miesiącu schudnę 1 kg”, to cel będzie jednocześnie konkretny, ambitny i realny.

Twój cel, by miał duże szanse powodzenia, powinien mieć jeszcze jedną ważną cechę – to ty musisz pragnąć jego realizacji. To nie może być coś, czego oczekują od ciebie inni. To z twojego wnętrza musi wypływać motywacja do działania. Tylko taka motywacja daje szansę na sukces. Zwłaszcza, jeśli plan jest długoterminowy. Z mojego punktu widzenia jednak, lepiej zamiast jednego dużego, czasochłonnego celu, postawić przed sobą kilka mniejszych, rozłożonych w czasie (które w efekcie doprowadzą nas do tego ostatecznego punktu). Ważne bowiem, by wszelkie zmiany wprowadzać nie radykalnie, a stopniowo. Takimi drobnymi zmianami nawyków buduje się bowiem trwałe zmiany. Warto również śledzić postępy swoich działań, by mieć stałą kontrolę nad realizacją celu. Mamy wtedy szansę na reakcję i korektę kursu, gdyby coś poszło nie po naszej myśli.

Perfekcjonizm jest wrogiem sukcesu. Dlaczego? Co prawda z jednej strony sprawia, że przykładamy się do wszystkiego ze nieopisaną dokładnością, jednak w momencie jakichkolwiek, nawet najdrobniejszych potknięć czy porażek, stanie się przysłowiowym gwoździem do trumny dla naszego celu. Zaprowadzi nas bowiem na szczyt zniechęcenia. A stamtąd już prosta droga w dół, do zaniechania celu. Nam jest to natomiast nie potrzebne. Zamiast dokonywać autokrytyki i samobiczowania, powinniśmy skupić się na przeanalizowaniu sytuacji, zrozumieniu, gdzie popełniliśmy błąd i wyciągnięciu wniosków. To wszystko zamiast rezygnacji z celu, pozwoli nam pójść dalej.

Zanim wpiszesz coś na swoją listę noworocznych postanowień, warto zastanowić się nad kilkoma podstawowymi kwestiami:

– Po co w ogóle chcę realizować ten cel? Czy jest to dla mnie coś ważnego prywatnie? Zawodowo? Co będę z tego miał?

– Czy mam wszystko, co jest potrzebne do osiągnięcia tego celu, a jeśli nie mam, czy będę w stanie mieć?

– Czy będę w stanie wygospodarować na to czas w swoim grafiku? Czy na potrzeby tego celu będę w stanie zrezygnować z innych zobowiązań bądź przyjemności?

– Kiedy zamierzam zacząć i jaki mam pomysł na realizację w czasie? Jak będę kontrolować, czy robię postępy?

Gdy już odpowiesz sobie na te pytania i uznasz, że cel ma trafić na twoją listę, warto skorzystać w planowaniu z metody SMART. To jedna z najskuteczniejszych technik planowania, która pozwala nie tylko określić konkretne, oczekiwane rezultaty, ale również całą drogę do celu. Jest stosowana bardzo szeroko nie tylko w życiu osobistym, ale również w biznesie.

Na czym polega zasada SMART? To dość proste!

SMART to nic innego jak akronim pochodzący od pięciu angielskich słów opisujących cechy, które warunkują poprawne sformułowanie celu.

S – szczegółowy (specific) – nasz cel powinien być konkretny i jasno zdefiniowany. Musi jednoznacznie określać, co chcemy osiągnąć. Nie może być mowy o ogólnikach.

M – mierzalny (measurable) – musimy tak ustalić cel, abyśmy byli w stanie kontrolować postęp. Np. nie stawiamy sobie celu „nauczę się angielskiego”, tylko „w ciągu miesiąca opanuję 200 nowych słów po angielsku”. To pozwoli nam na przestrzeni czasu sprawdzić postępy.

A – ambitny / atrakcyjny (achievable) – cel jak już wspominałam nie może być za ambitny, ale nie może też być za prosty. Jego realizacja musi nam przynosić satysfakcję.

R – realny (realistic) – o tym aspekcie też pisałam szerzej. Cel musi być ambitny, ale realny do zrealizowania. W przeciwnym wypadku szanse na sukces będą praktycznie zerowe.

T- terminowy (timely defined) – określenie czasu na realizację celu zwiększy naszą mobilizację i zapobiegnie prokrastynacji.

Metoda SMART nie tylko pozwoli nam na świetne planowanie celów, ale również na kontrolę postępów. Pozwoli zwrócić uwagę na możliwe problemy i szybciej reagować na ewentualne zmiany.

Postanowienia noworoczne stanowią inspirujący przykład ludzkiej skłonności do refleksji i dążenia do zmian. Różnorodność podejść do ich formułowania i realizacji odzwierciedla złożoność naszych motywacji i sposobów osiągania celów. Warto jednak pamiętać, że moment na podjęcie decyzji o zmianie nie musi ograniczać się do stycznia. Każdy moment może stać się „nowym początkiem”, jeśli tylko sprzyja refleksji i działaniu. Kluczowe jest, aby podejście do zmian było dostosowane do indywidualnych potrzeb, możliwości i wartości, co zwiększa szanse na ich trwałość i sukces.

Emilia Samson