Walka o prawa wyborcze dla kobiet rozpoczęła się już w XVIII wieku. Działania nabrały na sile w drugiej połowie XIX wieku. Najprężniej działały ruchu kobiece w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Istotne było założenie w 1903 roku organizacji kobiecej Women’s Social and Political Union, której celem było przyznanie pełnych lub częściowych praw wyborczych kobietom. Kobiety te nazywano sufrażystkami od łacińskiego słowa. suffragium – głos wyborczy

Jako pierwszy prawa wyborcze dla kobiet wprowadził sta Wyoming w USA. Następna była wyspa Man w 1888. Potem Nowa Zelandia 1893 i Australia 1903.

Jako pierwsza w Europie prawa wyborcze kobietom nadała Finlandia w 1903 roku.

Ruch emancypacyjny na ziemiach polskich rozwijał się od połowy XIX wieku, ale na sile przybrał na początku XX wieku. W tym czasie kobiety domagały się równouprawnienia niemal na całym świecie. Sytuacja Polek była jednak specyficzna, ponieważ ich ojczyzny od lat nie było na mapie. Polskie aktywistki były rozproszone w trzech zaborach. W każdym  panowało inne ustawodawstwo, mniejsza lub większa swoboda polityczna i inna współpraca z zaborcą.

Działania te często powiązane były z pracą powstających w tym okresie partii, przede wszystkim Polskiej Partii Socjalistycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Często trudno rozdzielić aktywność społeczną, niepodległościową czy polityczną Polek.

Odradzająca się Polska już w 1918 roku przyznała prawa wyborcze Polkom. Dzięki przygotowaniu przez rząd Jędrzeja Moraczewskiego i podpisanej przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego ordynacji wyborczej, w której zapisano że wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel państwa bez różnicy płci…

W wyborach do Sejmu Ustawodawczego w 1919 roku znalazło się 8 kobiet. Pięć z nich reprezentowało ugrupowania prawicowe, a trzy partie lewicowe.

Sufrażystki osiągnęły swój cel, dalszą walkę ze wszystkim co różni je od mężczyzn, a może żeby upodobnić się do mężczyzn, prowadzą już feministki. Ich zdaniem uzyskanie przez Polki praw wyborczych nie zniosło automatycznie wszystkich nierówności, uprzedzeń społecznych czy głęboko zakorzenionych stereotypów. Organizacje kobiece nie straciły racji bytu. Mijają lata, a kolejne pokolenia feministek mają nadal ręce pełne pracy.

Bogusław Ciupka