Kiedy patrzymy na polskie drogi pełne nowoczesnych samochodów, różnych marek i klas komfortu, to warto pamiętać, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu własne auto było dla wielu polskich rodzin marzeniem. I właśnie wtedy pojawił się on – mały, niepozorny, głośny, ale kochany (lub wyśmiewany) przez miliony Polaków Fiat 126p, czyli legendarny Maluch! Nie należał on do klasy wyższej, premium czy ekonomicznej. Był jedyny w swoim rodzaju, ale dla posiadacza stanowił luksus.

Od Fiata 508 do Malucha – droga do motoryzacji Polaków.

Przed II wojną światową samochód pozostawał w Polsce dobrem dostępnym przede wszystkim dla zamożniejszych obywateli. Fiat 508, produkowany na włoskiej licencji w Państwowych Zakładach Inżynierii w Warszawie, był jednym z symboli rozwijającej się polskiej motoryzacji.

Wojna przerwała ten rozwój. Po jej zakończeniu odbudowa kraju i przemysłu motoryzacyjnego rozpoczęła się niemal od podstaw. Samochody nadal były trudno dostępne, a ich zakup dla przeciętnej rodziny stanowił ogromny wydatek.

Rok 1973 – początek legendy.

29 października 1971 roku zakupiono umowę licencyjną, a już dwa lata później pierwszy maluch zjechał z taśmy montażowej.

W 1973 roku w Bielsku-Białej rozpoczęto produkcję Fiata 126p na włoskiej licencji. W 1975 roku dołączył zakład w Tychach.

Maluch był niewielki, miał silnik z tyłu, mikroskopijny bagażnik i skromne wyposażenie. Nie był ani szczególnie szybki, ani luksusowy. Ale miał jedną ogromną zaletę: pozwalał coraz większej liczbie Polaków marzyć o własnym samochodzie, a następnie to marzenie realizować.

Samochód, który zmienił codzienne życie.

Fiat 126p stał się czymś znacznie większym niż środkiem transportu. Dla wielu rodzin oznaczał możliwość wyjazdu na wakacje nad morze, w góry czy na wieś, odwiedzin u krewnych mieszkających setki kilometrów dalej i większej niezależności od komunikacji publicznej.

Wakacyjny wyjazd z rodziną, bagaż upchnięty w każdym wolnym miejscu, dzieci na tylnym siedzeniu i postoje na poboczu – te obrazy na trwałe zapisały się w pamięci kilku pokoleń Polaków.

Maluch uczył zaradności. Kierowcy potrafili naprawiać go na parkingu, przy drodze, a czasem nawet na własnym podwórku. Mechanicy znali jego konstrukcję niemal na pamięć.

Liczby, które mówią same za siebie:

• 1973 r. – rozpoczęcie produkcji Fiata 126p w Polsce.

• 1975 r. – uruchomienie produkcji w Tychach.

• 1980 r. – wyprodukowanie milionowego egzemplarza.

• 2000 r. – zakończenie produkcji legendarnego modelu.

• Około 3,3 mln egzemplarzy – tyle Fiatów 126p wyprodukowano w Polsce.

To nie był tylko sukces fabryki. To była ogromna zmiana społeczna, która wpłynęła na styl życia, podróżowania i sposób myślenia o codziennej niezależności.

Dziedzictwo polskiego przemysłu.

Produkcja Malucha dawała zatrudnienie tysiącom ludzi i rozwijała sieć zakładów kooperujących z przemysłem motoryzacyjnym. Bielsko-Biała i Tychy stały się ważnymi punktami na motoryzacyjnej mapie Polski.

Dziś polski przemysł samochodowy wygląda zupełnie inaczej, ale historia Fiata 126p pozostaje ważną częścią naszej historii gospodarczej i społecznej.

Maluch – mały samochód, wielka historia.

Fiat 126p przez lata był obiektem drwin i wylęgarnią niestworzonych opowieści. Miał wiele wad. Nie był wygodny, nie imponował osiągami, a podróż w kilka osób potrafiła być prawdziwą szkołą przetrwania. Na górskich podjazdach kierowca musiał się wykazać cierpliwością, a awaria na trasie nikogo szczególnie nie dziwiła.

Powstały setki dowcipów o jego wielkości, mocy i możliwościach. Żartowano, że to samochód do którego więcej osób wsiada, niż z niego wysiada. Uważany był za samochód bezpieczny, bo nikt w nim nie wyciągnie kopyt. Maluch, ciągnący przyczepę kempingową po szosach Europy, wywoływał zdumienie i uśmiech.

Jego awaryjność i prowizoryczne naprawy były tematami rozmów Polaków przy szklaneczce trunku. Można go było odpalić z kija, a zerwany pasek zastąpić pończochą naprędce ściąganej z nóg pasażerki.

Fiat 126p nie był samochodem idealnym. Był ciasny, głośny i wymagał cierpliwości. Ale dla milionów ludzi oznaczał wolność, niezależność i spełnienie marzeń.

Dlatego właśnie można powiedzieć, że Fiat 126p zmotoryzował Polskę nie dlatego, że był najlepszym samochodem świata, lecz dlatego, że stał się samochodem zwykłych Polaków.

A Ty pamiętasz swojego pierwszego Malucha? Pierwszą podróż, wakacje z rodziną, a może naprawy na poboczu drogi?

Bogusław Ciupka